NASZA PANI FATIMSKA NA
SPOTKANIU Z OJCEM ŚWIĘTYM JANEM PAWŁEM II W GNIEŹNIE
3 CZERWCA 1997 r. Ojciec Święty Jan Paweł iI
przybył do gniezna. Gniezno miało radość i szczęście
witać Piotra naszych czasów w swoich progach.
Ojciec Święty stanął u grobu, u stóp relikwi św.
Wojciech – Biskupa i Męczennika z okazji Tysiąclecia
jego śmierci. Tysiące wiernych otaczały Papieża, także
najwyższe władze i prezydenci Republiki Litewskiej, Rep. Węgierskiej,
Rep. Federalnej Niemiec, Rep. Słowackiej, Ukraińskiej, a
także Rzeczpospolitej Polskiej. Święty Wojciech pierwszy
patron Polski zgromadził także: Księży Kardynałów,
Arcybiskupów, Biskupów z całej Europy, a także Stanów
Zjednoczonych, a nawet dalekiej Australii oraz licznych
wiernych prawie z całej Europy. Byliśmy tam i my Polacy z
naszej małej miejscowości Korsze, z naszą Panią Fatimską,
którą Ojciec Święty miał pobłogosławić i poświęcić
jej koronę. przygotowywaliśmy się do tego spotkania modląc
się gorąco przez całą nowennę, przez dziewięć
tygodni, codziennie przed Mszą św.
W niedzielę 01.06.1997 r. po Mszy św., o godz.
10.00 żegnaliśmy naszą Panią Fatimską, która jechała
na wielkie spotkanie z Ojcem Świętym. Pan Marian Olędzki
z ks. Proboszczem Januszem Budynem oraz kolejarzami: Stanisławem
Kuciewiczem, Cezarym Romanem pojechała nasza ukochana Matka
do Gniezna.
3 czerwca oczekiwaliśmy Ojca Świętego już w Gnieźnie
– nieograniczone tłumy, las wyciągniętych rąk, aby
dotknąć chociażby skrawka jego szaty. Na ustach okrzyk
radości, zachwytu, wręcz uwielbienia. I całe morze łez,
których nie sposób było powstrzymać. Odczułem wrażenie,
jak w środku tłumu bije jedno wielkie serce Polaków. Nam,
korszanom biły serca najgłośniej. Nas przecież łączyła
Maryja, nasza Matka z Ojcem Świętym. Jak bardzo czuliśmy
się wolni, umysły i serca chłonęły każde słowo. Papież
był wtedy tak bardzo „nasz”. Czuliśmy to w
swoich sercach i potrafiliśmy to okazać swoim zaangażowaniem
i entuzjazmem.
Ojciec Święty szedł wolno w kierunku ołtarza, środkiem
Katedry Gnieźnieńskiej. Po obu stronach środkowej nawy
stały delegacje i siostry z kontemplacyjnych zakonów.
Papież witał delegacje, błogosławi i wręczał pamiątkowe
różańce. Tego ogromnego szczęścia i zaszczytu dostąpił
p. Bolesław Tumowski i p. Marian Olędzki z naszej parafii,
którzy jako pierwsi mieli zaszczyt dotknąć Ojcowskiej dłoni.
Ojciec Święty nawiedził relikwie św. Wojciecha,
poświęcił tumbę i konfesję św. Wojciecha. Następnie
znakiem krzyża błogosławił i kropił wodą święconą
korony na wizerunku Dzieciątka Jezus i Matki Bożej,
obrazy, kamienie węgielne (między innymi dla Diecezji
Warmińskiej) oraz naszą Panią Fatimską. Byliśmy
wzruszeni, łzy spływały po twarzy.
Nie można lepiej uczcić Maryi i bardziej uradować
jej serca niż – przez uwielbienie Jej Boskiego Syna.
Dlatego przeszliśmy za Ojcem Św. na Plac św. Wojciecha,
aby gorąco uczestniczyć w Najświętszej Ofierze, aby dziękować
Bogu za łaskę jakiej dostąpiliśmy.
Tak
bardzo czuliśmy się Polakami – był z nami nasz
Papież, Biskup Wojciech i nasza Pani Fatimska, którą po
uroczystości wieźliśmy pełną chwały do domu, do naszej
parafii w Korszach.
Pielgrzym
FOTO
(aby powiększyć - kliknij na zdjęcie)
