Korsze
– mała osada leżąca w pobliżu Kętrzyna, niedaleko
historycznej granicy z Warmią, nie posiadała własnego kościoła,
ani katolickiego, ani ewangelickiego. W latach siedemdziesiątych
XIX wieku stały się Korsze ważnym węzłem kolejowym.
Migracje
ludności, możliwości pracy, spowodowały wzrost liczby
ludności. Była to ludność o wyznaniu ewangelickim, które
przeważało w ówczesnych Prusach, jak i wyznaniu
katolickim. Początkowo katolików przyłączono do parafii
w Reszlu. Ze względu na ciągły wzrost ludności do Korsz
zaczęli przyjeżdżać kapłani z Reszla, którzy
odprawiali Msze Św. w
kaplicy
urządzonej w dzisiejszej aptece. W 1898 r. z inicjatywy właściciela
apteki, po przeprowadzeniu zbiórki wśród katolików,
zakupiono trzy morgi ziemi pod budowę kościoła.
W
miastach kościoły katolickie budowane były zazwyczaj
daleko od centrum, bowiem te w centrum zajmowali luteranie.
W Korszach nie było tego problemu, ziemia zakupiona pod
budowę kościoła znajdowała się
w pobliżu zabudowań mieszkalnych. Kościół
zbudowany został dopiero w 1903 r., a poświecono go 10
grudnia tego roku, a wiec 102 lata temu, na cześć Podwyższenia
Krzyża Świętego. W 1904 r. Korsze otrzymały stałego
katolickiego duszpasterza, którym został ks. Zimmerman.
Prawa parafii otrzymał korszyński kościół dopiero 22
lutego 1910r. Zbudowany w stylu neogotyckim kościół był
bardzo mały (dzisiejsze prezbiterium). Jednakże nie
wystarczał na potrzeby katolików z Korsz. Musimy sobie
wyobrazić ówczesne Korsze. Praktycznie istniała tylko
jedna ulica (dzisiejsza Mickiewicza i Wojska Polskiego),
przedzielona torami kolejowymi. Wszystkie budynki i urządzenia
kolejowe grupowały się wokół dzisiejszej stacji. Ulica
wyłożona była brukiem. Kościół stał na niewielkim wzgórzu
i nie wiodły do niego schody lecz brukowa droga.
Największy
rozwój Korsz nastąpił w latach 1910 – 1930. Wówczas
to rozbudowano stację kolejową. Potrzeba zatrudnienia większej
ilości pracowników skłoniła władze do budowy osiedli
kolejowych , które powstały wzdłuż ul. Wojska Polskiego
oraz na obrzeżu osady (tzw. Żydowo, koloni Wolności i ul.
Konopnickiej). O przyroście ludności w Korszach świadczy
wzrost liczby chrztów i pogrzebów odnotowanych w księgach
parafialnych. Widzimy tam także nazwiska polskie. Ich
liczba wzrasta w latach dwudziestych i trzydziestych . Są
to prawdopodobnie robotnicy
polscy szukający pracy w Prusach. Już pod koniec lat
trzydziestych kościół był zbyt mały dla wiernych z
Korsz, mimo, że większość mieszkańców było wyznania
ewangelickiego. 1 czerwca 1939 r. przestał pełnić obowiązki
proboszcza ks.
Zimmermana, a zastąpił go ks. Derra. Opuścił on placówkę
w końcu stycznia 1945r. wraz z wojskiem niemieckim. Okres
od stycznia do grudnia 1945 r. to mroczna tajemnica kościoła.
Przesuwający się front, a wraz z nim watach maruderów i
rabusiów niemieckich i rosyjskich.
Z
kościoła i plebani pozostały
tylko mury. Co stało się z ołtarzem, obrazami tego
nikt nie wie. Prawdopodobnie zostały spalone w czasie zimy
1945 r. przez żołnierzy. Wiosną tego roku do Korsz
przybyli pierwsi osadnicy polscy, przede wszystkim
kolejarze, najpierw z centralnej Polski, a następnie
przesiedleńcy z Wileńszczyzny. W połowie grudnia 1945 r.
przybył do Korsz transport z Turmont, a wśród przesiedleńców
znajdował się ks.
Stanisław Lachowicz ze swoimi parafianami. Postanowił
pozostać w Korszach do świat Bożego Narodzenia i Nowego
Roku, było niewiele czasu. Uprzątnięto kościół i
plebanię, a ksiądz Lachowicz udzielał pierwszych posług
kapłańskich. 25 grudnia 1945 r. ochrzczono pierwszych
dwoje dzieci, a 1 grudnia 1946r. odbyło się pierwsze nabożeństwo.
Lata
pięćdziesiąte to okres pracy nad upiększeniem kościoła,
który już w niczym nie przypominał
swego wyglądu z 1945 r. Czyste ściany i posadzka, ołtarz
główny, chorągwie procesyjne, ławki, konfesjonały,
ornaty stanowiły dorobek kościoła. Parafia korszyńska
rosła, przybywało wiernych. Maleńki kościół nie mieścił
wszystkich podczas nabożeństwa mimo, że powystawiano ławki.
W
czasie wizytacji kanonicznej biskupa Tomasza Wilczyńskiego
w Korszach 16 czerwca 1957. ludzi było tak dużo, że Mszę
Św. odprawiano na przykościelnym placu, przy
prowizorycznym ołtarzu. Wówczas to ksiądz Lachowicz
postanowił rozwinąć myśl, która kiełkowała od początku
jego pobytu w Korszach. Kościół należy rozbudować.
9
sierpnia 1958 r., a wiec 35 lat temu otrzymano zezwolenie na
rozbudowę kościoła. Tempo budowy było wprost
niesamowite. Po upływie roku, 18 października 1959 r.,
biskup Tomasz Wilczyński dokonał konsekracji kościoła w
Korszach , pierwszej konsekracji kościoła w diecezji Warmińskiej
po II wojnie światowej. Dalsze lata to ciągłe upiększanie
kościół.
W
1962 r. położona została posadzka z płytek lastriko, a w
1965 r. zbudowano ołtarz główny, który wybrała z
propozycji większość
parafian. Prace remontowe w kościele przerwała nagła śmierć
ks. Lachowicza. 17 grudnia 1967 r. nowym proboszczem został
mianowany ks. Stefan Winiecki, który objął parafię 31
marca 1968 r. Kościół w dalszym ciągu był upiększany.
24.09.1969 r. – poświęcił ołtarz Matki Bożej
Nieustającej Pomocy ks. Biskup Jan Obłąk.
W
październiku 1970 r. odbyła się kolejna uroczystość poświęcenia
przez ks. biskupa Józefa Drzazgę kaplicy Matki Bożej Miłosierdzia.
Kaplica ta ufundowana została przez Stanisławę Kobus i
mimo licznych zmian jest do dzisiaj. W czerwcu 1984 r.
przeszedł na emeryturę ks. Stefan Winiecki.
Nowym
proboszczem został mianowany ks. Janusz Budyn w latach sześćdziesiątych
wikariusz naszej parafii.
Od
tego czasu zaczynają się niemal rewolucyjne zmiany w kościele
i w życiu parafii. Za najważniejszą sprawę uznał ksiądz
proboszcz naukę religii dzieci i młodzieży. Dotychczas
dzieci uczyły się religii w kościele, w salce zrobionej
na chórze i w zakrystii. Warunki nauki były tam
prymitywne. Przede wszystkim bardzo ciasno.
Ksiądz
Janusz Budyn zaproponował parafianom budowę domu
katechetycznego wykorzystując zezwolenie na budowę
uzyskane już wcześniej, z dużymi trudnościami, przez ks.
Winieckiego. Być może niektórzy zapomnieli już o tamtych
latach, ale było to przecież po stanie wojennym kiedy
wszystkiego brakowało. Ponadto duże koszty. Ksiądz
proboszcz nie zrażał się przeciwnościami. Dzięki jego
silnej woli w dążeniu do celu oraz pomoc wielu parafian,
dom katechetyczny rósł jak na drożdżach. I to nie byle
baraczek , ale piętrowy dom o ciekawej architekturze. Było
wielu takich którzy wątpili, ale „nasz
proboszcz” do nich nie należał. Ukoronowaniem tej
ogromnej pracy była uroczystość 22 listopada 1987 r.,
kiedy to ks. biskup Administrator Apostolski Diecezji Warmińskiej
dr Edmund Piszcz dokonał poświęcenia domu
katechetycznego. Tak więc w ciągu trzech lat od momentu
objęcia parafii, stanął piękny dom katechetyczny,
jakiego może nam pozazdrościć niejedna parafia. Są tam
dwie sale lekcyjne, kancelaria parafialna, duży hol,
sanitariaty, pomieszczenia pomocnicze, a na piętrze
mieszkania dla księży i pokoje gościnne.
Ksiądz
proboszcz Janusz Budyn nie przerywa działalności
remontowej. Zgodnie z zaleceniami powizytacyjnymi ks.
Biskupa z 1988 r., konieczna była praca nad upiększeniem
kościoła. Wówczas to nie w pełni wierni zdawali sobie
sprawę z perspektywy ks. proboszcza. Wielu parafianom
wydawało się, że wystarczy pomalować ściany kościoła,
aby było pięknie. Ksiądz proboszcz miał bardziej
dalekosiężne plany. Na pierwszy ogień poszło
prezbiterium z tzw. Białej marianny lśniło w kościele.
Jednocześnie
rozpoczyna się remont drewnianego sufitu oraz budowa ołtarza
i ambonki z białego marmuru. Jesienią 1990 r. to ciągłe
przestawianie ławek w związku z układaniem posadzki
marmurowej w całym kościele. Trwają prace na niespotykaną
w naszym kościele skalę. Sufit i podłoga oraz filary.
Renowacja figury św. Katarzyny patronki kolejarzy, 18
grudnia 1990 r. niepowtarzalna uroczystość w Korszach. Z
tej okazji odbyła się uroczysta Msza Święta pod
przewodnictwem ks. Biskupa Edmunda Piszcza. W czerwcu 1991
r. zakończono kolejne prace – ułożony został
chodnik do domu katechetycznego.
Kolejny
cel ks. Janusza Budyna to witraże, 8 grudnia 1991 r. zostały
założone cztery witraże przedstawiające objawienia Matki
Bożej. I witraż to Matka Boża z Gietrzwałdu. Witraż ten
został ufundowany przez całą parafię dla upamiętnienia
pobytu Ojca Świętego w naszej diecezji. II witraż
przedstawia objawienie Matki Boskiej w Fatimie jest fundacją
pracowników OZSR. III witraż przedstawia objawienie Matki
Bożej w Lourdes, a IV witraż – w La Salett. Pierwsza
połowa 1992 r. to dalszy remont sufitu oraz kolejny etap
remontu posadzki i filarów. W maju 1992 r. ojcowie dzieci
klas II remontują mur oporowy przy kościele. W 1993
kolejne cztery witraże przedstawiające świętych. I witraż
to św. Stanisław -
patron
księdza Proboszcza. II witraż przedstawia św. Brata
Alberta - opiekuna potrzebujących pomocy. III witraż
przedstawia św. Katarzynę – opiekunkę kolejarzy. IV
witraż to św. Cecylia – patronka chórów.
W
1993 r. dalsze witraże. Nad chórem –
Zmartwychwstanie Pańskie oraz dwa witraże ozdobne bez
postaci. Nad drzwiami wejściowymi witraż upamiętniający
750 – lecie Diecezji Warmińskiej. Przy osadzaniu w
murach kościoła witraży dużą pomocą zawsze nieśli
pracownicy Sieci Rybackich. W 1993r., szczególnie w okresie
wiosny i lata aż do listopada, prace remontowe nasiliły się.
Zakończono remont sufitu. Rozpoczęto malowanie ścian kościoła,
pokryto miedzianą blachą wieżę kościelną oraz
naprawiono wieżyczki.
Dokonano
złoceń ołtarza, chóru, organ. Poddano renowacji obraz
Matki Bożej Ostrobramskiej i Nieustającej pomocy. Położono
marmurowy blat pod ołtarz Matki Bożej Nieustającej Pomocy
oraz marmurowe parapety pod witrażami. Pomalowano ławki kościelne
i chóru. Dzięki władzom miasta położona została droga
dojazdowa do domu katechetycznego. A jeszcze wcześniej
wymieniono drzwi wewnętrzne w kościele, powieszono
drewniane gabloty informacyjne. Tych prac było tak wiele ,
że z pewnością nie wszystkie zostały wymienione.
Źródła:
1).
Kronika Parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Korszach.